Wywiad z Mariuszem „Hetmanem” Domasatem

Wywiad z Mariuszem „Hetmanem” Domasatem

– mistrzem jiu-jitsu i liderem społeczności w Irlandii

Maja Izabela Zahorska: Mariusz, zanim przejdziemy do Twojej sportowej historii, chciałabym abyś opowiedział czytelnikom kilka słów o sobie.

Mariusz „Hetman” Domasat: W Irlandii mieszkam już od dwudziestu lat z moją żoną i bliźniakami, które właśnie skończyły dwadzieścia lat. Po przyjeździe otworzyłem klub ­Husaria Fighting. Jestem ogromnym patriotą i jednym z moich celów jest pokazywanie ludziom poza granicami Polski, jak wspaniały mamy kraj, jaką mamy historię i co Europa zawdzięcza Polakom. To jest dla mnie niezwykle ważne. Bardzo lubię historię i dlatego mój sportowy pseudonim to „Hetman” – lider husarzy. Ktoś mnie tak kiedyś nazwał i tak już zostało.

Sporty walki trenuję od dziewiątego roku życia, 1998 roku: brazylijskie jiu-jitsu, jiu-jitsu i judo. Byłem też ­trenerem i ­sędzią MMA, sędziowałem wiele eventów w Europie i poza nią, w tym mistrzostwa świata w Bahrajnie. Skupiłem się głównie na ADCC – submission fightingu, czyli jiu-­jitsu bez kimon, bez uderzeń, skupione na rzutach i poddaniach, gdzie przeciwnik poddaje się poprzez „klepnięcie” lub werbalną komendę. Sam byłem aktywnym zawodnikiem, ale w 2023 roku zawiesiłem karierę. W zeszłym roku jednak znowu zacząłem startować, bo nie mogłem wytrzymać i już mam za sobą pierwszy tegoroczny start – na Malcie.

Masz imponujące osiągnięcia. Proszę, opowiedz nam o nich.

Najważniejsze jest dla mnie to, że mam trzy medale mistrzostw świata: jestem dwukrotnym mistrzem świata …

Aby przeczytać ten artykuł w całości, skorzystaj z naszej oferty.

Portrety Emigracji Nr 2(3)

Ten artykuł został wydany w kwartalniku Portrety Emigracji Nr 2(3)

We invite you to purchase the full issue.

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Shopping Basket
Scroll to Top