Polskie rodziny emigrantów w Irlandii
Kiedy Polska wstąpiła do Unii Europejskiej w 2004 roku, tysiące rodzin wyemigrowało w poszukiwaniu lepszych perspektyw. Wielu wybrało Irlandię – kraj, który do tej pory miał niewielkie doświadczenie z imigracją na dużą skalę. Dla nowych przybyszów przeprowadzka oznaczała szansę na pracę, spłatę długów, stabilność i lepszą przyszłość dla dzieci.
Dla wielu polskich rodziców, z którymi rozmawiałam, emigracja do Irlandii oznaczała zaczęcie od zera w kulturowo i językowo zupełnie obcym otoczeniu. Nauczyciele, inżynierowie i inni wykwalifikowani specjaliści, tu w Irlandii, często znajdowali zatrudnienie przy sprzątaniu, wykładaniu towaru czy na budowach. Przy ograniczonej znajomości angielskiego ich dotychczasowe doświadczenie zawodowe niejednokrotnie miało niewielką wartość. Zwykłe sprawy, jak na przykład zebranie w szkole, wizyta u lekarza, założenie konta w banku czy wniosek o świadczenia socjalne, stawały się dla wielu prawdziwym wyzwaniem i źródłem stresu.
Dla polskich dzieci urodzonych i wychowanych w Polsce, przeprowadzka była jeszcze trudniejsza. Wyobraźmy sobie ucznia wrzuconego do klasy, w której nie rozumie ani słowa, nie potrafi się przedstawić i musi na nowo zdobywać przyjaciół. Dlatego, początkowo, wielu z nich – sfrustrowanych izolacją i nieporozumieniami – pragnęło wrócić do Polski. Jednak w sytuacji „płyń albo utoniesz” młodzi Polacy często uczyli się języka szybciej niż ich rodzice.
Rodzice nierzadko polegali na dzieciach jako tłumaczach, co zmieniało rodzinne role w nieoczekiwany …
Aby przeczytać ten artykuł w całości, zaloguj się lub skorzystaj z oferty.




