Jak to wszystko się zaczęło?
Zespół „Na ludowo” (Polish Folk Initiative) powstał z dwóch nie do końca podobnych pomysłów. Gosia Rup miała koncept na zespół śpiewający ludowe pieśni albo nawet śpiewający cokolwiek, bo ona uwielbia śpiewać i śpiew to jej życie. Moim planem był projekt taneczny. Od wielu lat w Belfaście tańczyłam na wszelkiego rodzaju eventach, festiwalach, warsztatach, reprezentując polski taniec ludowy, jednakże występowa- łam zawsze sama. Dlatego moją koncepcją było znalezienie grupy do tańczenia razem.
Z Gosią poznałyśmy się na protestach covidowych – obydwie byłyśmy przeciwko szczepieniom. Wtedy świat był na „tak” lub „nie”, teraz już jesteśmy bardziej wyluzowani w tym temacie. Ale dzięki temu odkryłyśmy, że obydwie jesteśmy nie tylko buntowniczkami, ale także aktywnymi kobietami, które jak coś sobie ubzdurają, to dążą do celu. Powstała wspólna idea, bo Gosia chciała zespół i ja chciałam zespół i w końcu stwierdziłyśmy, że bierzemy się do roboty. Zapytałyśmy znajomych, kto chce dołączyć. Gosia miała więcej znajo- mych od śpiewu, a wspominając teraz, myślę, że ja nie miałam nikogo. Chciałyśmy zacząć jako grupa śpiewająca, bo technicznie było to łatwiejsze, nie miałyśmy środków do wynajęcia sali do tańca, a śpiewać można wszędzie. Na początku spotykaliśmy się w moim domu: pokój gościnny ledwo nas mieścił, każdy wciśnięty w kąt, z herbatką w ręku. Radziłyśmy sobie jak mogłyśmy bez żadnych środków finansowych, używałyśmy starego głośnika z moich własnych warsztatów, teksty były drukowane na wiecznie psującej się drukarce. Każdy zawsze się dorzucił z własnej kieszeni i przyniósł jakieś ….

