W świecie, w którym tempo życia narzuca nieustanną pogoń, a młodzi ludzie często czują się rozdarci pomiędzy kulturami, krajami i oczekiwaniami, powstają miejsca, które zatrzymują ten pęd, dając przestrzeń na refleksję, rozwój i prawdziwe spotkanie z drugim człowiekiem. Jednym z takich miejsc jest Akademia Młodych Liderów i Ambasadorów Polonijnych.
To inicjatywa organizowana przez Szkołę Liderstwa w Warszawie. Tegoroczna II edycja zgromadziła trzydziestu młodych Polaków z całego świata. W sierpniu miałam przyjemność być częścią tego niezwykłego programu i mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć: te kilka dni zmieniło nie tylko moje spojrzenie na przywództwo, ale również na to, jak wielką moc mają wspólnota i współpraca.
Już pierwszego dnia poczułam się zaakceptowana, mimo że otaczała mnie grupa osób, których wcześniej nie znałam. Organizatorzy stworzyli atmosferę pełną otwartości i szacunku, a to pozwoliło nam od samego początku mówić o tym, co naprawdę ważne. Jednym z najcenniejszych doświadczeń były zajęcia prowadzone w kręgach.
Wyobraźcie sobie salę, w której nikt nie stoi wyżej od innych. Wszyscy siedzimy w kręgu, na tym samym poziomie. Symbolicznie i fizycznie. W tej prostej formie kryje się ogromna siła. Każdy głos jest ważny, każda historia ma znaczenie. Kręgi szybko stały się …
Aby przeczytać ten artykuł w całości, zaloguj się lub skorzystaj z oferty.




