Integracja wczoraj z jutrem

Natalia Sobiecka – Integracja wczoraj z jutrem

Mija siedem lat mojej emigracji. Wyjeżdżając z Polski, po bardzo trudnych doświadczeniach, postanowiłam zbudować swój świat na nowo. Postawiłam bardzo grubą kreskę, oddzielającą to, co było, od tego, co będzie. Pomiędzy tym wszystkim zgubiłam rzeczywistość „tu i teraz”, ale jeszcze wtedy, siedem lat temu, nie byłam tego świadoma.

Widziałam ludzi zawieszonych między Irlandią a Polską. Spotkałam na swojej drodze osoby, które w Irlandii były tylko ciałem, a duchem wciąż pozostawały w ojczyźnie.

Przecięłam ścieżki z tymi, którzy każdą wolną chwilę spędzali w Polsce, planowali loty na każdy Bank Holiday i każde wakacje. Poznałam ludzi, którzy – chociaż mieszkają tu już dwadzieścia lat – dosłownie wszystkie możliwe sprawy załatwiali w Polsce, mając styczność z irlandzką biurokracją jedynie przy wyrabianiu numeru PPS (Personal Public Service number, odpowiednik polskiego PESEL) na początku emigracji. Ja chciałam inaczej.

Zostawiłam wszystko, co stare, aby zbudować nowe: nowe znajomości, nowa praca w zupełnie nowej dla mnie branży, NOWY JĘZYK. Wszystko nowe, tylko została stara ja – ze starymi przekonaniami i doświadczeniami, ze starym światopoglądem. I chociaż na poziomie świadomym byłam otwarta i gotowa na to wszystko, w środku coś bardzo cicho płakało. A ja czasem przed snem podśpiewywałam piosenkę

Urszuli pt. „Rysa na szkle”: Czego wciąż mi brak, przecież wszystko mam…

Odpowiedź przyszła z niespodziewanego kierunku i początkowo wcale nie była oczywista. Wracając do początku tego tekstu: pomiędzy „wczoraj” a „jutro” istnieje jeszcze „dzisiaj”. „Wczoraj” schowałam do najgłębszej skrytki w piwnicy wspomnień i skupiłam się na tym, jak ma wyglądać „jutro”, zupełnie zaniedbując troskę o to, jak wygląda „dziś”. Bardzo chciałam, aby moja przyszłość była zupełnie inna od prze- szłości. Aby już nigdy nie spotkało mnie to, czego wcześniej doświadczyłam. Aby tym razem było inaczej. Kończąc każdy kolejny dzień, zasypiałam z poczuciem zawodu, że znowu się coś nie udało, a w głowie pocieszałam się słowami, że …

Aby przeczytać ten artykuł w całości, skorzystaj z naszej oferty.

Portrety Emigracji Nr 3(4)

Ten artykuł został wydany w kwartalniku Portrety Emigracji Nr 3(4)

Zapraszamy do zakupu całego wydania.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry