Koncept miłości do samego siebie przez lata był traktowany po macoszemu. Kochanie siebie było postrzegane jako zjawisko nieprzyzwoite, przejaw narcyzmu i szczytowego egoizmu. Przez pokolenia społecznie gloryfikowano poświęcenie oraz ciche znoszenie wszelkich niedogodności i krzywd. Dbanie o siebie było uważane za fanaberię, a stawianie granic – w najlepszym przypadku – postrzegane za niestosowne.
Na szczęście świat, choć powoli, się zmienia, a świado- mość społeczna rośnie. Wciąż czasami czujemy na sobie spojrzenie starszych pokoleń, kiedy wyraźnie mówimy NIE, ale dzisiaj mamy odwagę ten sprzeciw nie tylko wyrazić, ale także go obronić. Wiemy bowiem, że miłość do siebie jest fundamentem wszystkiego, co zdrowe, stabilne i bezpieczne. Dzięki kochaniu siebie jesteśmy w stanie wsłuchać się w swoje potrzeby i podjąć decyzje, które są dla nas dobre.
To nie oznacza, że one zawsze są dla nas bezbolesne czy …




